Jak pisać: pamiętnik rzemieślnika
Jesteś czytelnikiem mistrza horrorów? Ciekawi cię, jaką drogę przechodzi książka - od pomysłu do wykonania - zanim trafi w ręce czytelnika? Może sam chciałbyś spróbować swoich sił w literackim rzemiośle? Jeżeli odpowiedziałeś twierdząco na powyższe pytania, bezzwłocznie sięgnij po "Jak pisać...". Podzielona na dwie części - wspomnienia Kinga i nauka pisania - jest jakby punktem zwrotnym w życiu pisarza, który uchyla rąbka tajemnicy swojego sukcesu i publicznie zwierza się ze swojego nie zawsze słodkiego życia. Część wspomnieniowa to pakiet dowcipnych, wzruszających i okropnych wspomnień tego autora ponad 50-ciu książek. Wykorzystując ciekawe fragmenty swojego życiorysu, autor opisuje je w interesujący sposób, nie mitologizując swojej osoby jako guru pisarzy, tylko przedstawia siebie jako zwykłe, niezdarne dziecko, potem pracownika chemicznej pralni, a na końcu młodego mężczyznę, który coraz częściej topi swoje smutki w alkoholu i dragach. Dopiero potem King wprowadza czytelnika do swojego warsztatu, opisując metody pisarskie, dzieląc się nimi, udzielając szczegółowych rad. Jakie części mowy są zabójcze dla dobrej powieści, jak używając akapitów, jak długo redagować skończoną książkę? - wszystko zostaje tu obszernie opisane. Być może zbyt obszernie... No właśnie. Druga część zwykłego mola książkowego niezbyt zainteresuje - nie każdy smakosz lubi wiedzieć, jak się przygotowuje jego ulubioną potrawę. Pierwsza z kolei jest nieco za krótka, by polecić ją zainteresowanym życiorysem Stephena Kinga. Komu zatem polecić? Już mówiłem - tym, co odpowiedzieli twierdząco na początkowe pytania.