Miasteczko Salem
Historia o spokojnie toczącym się życiu w prowincjonalnym miasteczku Salem. Cisza, spokój, szczyty lokalnych sensacji wywołują zdarzenia pokroju kota sąsiadki, który utknął na drzewie. Aż pewnego dnia zjawia się ktoś obcy, pozornie normalny facet. Oczywiście, jak to w horrorach bywa, pozór szybko obala szokująca prawda - to wampir! I to niezwykle skuteczny, bo w bardzo szybkim czasie spowodował przemianę niemal wszystkich mieszkańców Salem w swoich szablozębnych popleczników. Wąska grupa ocalałych postanawia walczyć. Większość zwolenników pióra Stephena Kinga bardzo ceni tę powieść, utrzymaną wedle utartych schematów walki dobra ze złem, ostatnich ocalałych itp. Jednak jest to pozycja wyjątkowo słaba, jak na tego autora, przewidywalna, bohaterowie trącą niewiarygodnością swoich czynów (w jeden dzień grupa kilku ludzi zamienia się w gromadę walczących z wampirami), co czyni tę historię po prostu nudną. Pierwsza wersja książki została wydana w 1975 roku, a w 2005 odbyła się jej reedycja, wzbogacona o zdjęcia i 40 dodatkowych stron z m.in. alternatywnym zakończeniem. Całkowicie niepotrzebny zabieg - bohaterom nie nadano bardziej naturalnych cech, zmiany w akcji są nieznaczące. Jedyny plus za nowy koniec. Ale to za mało.